?Dotyk przebudzenia? część druga

Donald Van Howten
28 marca 2010

?Dotyk Przebudzenia? część druga ? część pierwsza jest w książce ? nowe idee, które wykiełkowały z nasion.

Kiedy schodzimy na poziom snu, inne poziomy świadomości znajdują się w pobliżu, powiedzmy, że powyżej i poniżej poziomu snu. Wszystkie ?warstwy naszego ja? są zawsze obecne, my jednak faworyzujemy dwie z nich ? sen i czuwanie, podczas gdy pozostałe są uśpione. Chciałbym przypomnieć czytelnikom, że wszystkie poziomy świadomości znajdują odbicie w fizycznej formie. Dotyk Przebudzenia zaprasza do odwiedzania wszystkich obszarów, wchodzenia w reakcję, eksplorowania, korygowania oraz uaktualniania funkcjonowania wszystkich tkanek oraz warstw świadomych.

Dotyk Przebudzenia nie jest techniką, jest intencją pozbawioną listy zadań do wykonania. Dotyk Przebudzenia jest łagodny, stopniowy, składa się z poszczególnych ?stacji słuchania?, które są zauważane przez osobę dotykaną (a teraz uwaga) ? TY musisz się przebudzić, żeby rozszerzyć zaproszenie!

Kto się budzi, i gdzie, na którym poziomie tkanek oraz na którym poziomie świadomości? Myśl o tym tak ? ty jesteś głęboko uśpiony, a odczucie puka do twoich drzwi. Reagujesz poprzez mgłę, z miejsca, gdzie właśnie jesteś, powoli warstwa po warstwie, świadomość się klaruje: ?widzisz? i rozpoznajesz wszystko w sobie. Wtedy właśnie rozpoczyna się samo-leczenie.

To co się dzieje, kiedy się budzisz ma związek z dostępnym poczuciem bezpieczeństwa i wsparciem, wtedy właśnie zaczynasz czuć dotyk (pukanie). Ciekawość, spontaniczność, wymiana płynów, wizja ? wszystko to staje się dostępne, ?hm gdzież ja jestem, to ciekawe, dlaczego ?to? leży na podłodze, mógłbym się o to potknąć?. Przesuwasz obiekt. (Czy wciąż jesteś ze mną?) Wracając do budzenia w swoim ciele energii - ?obserwujesz?, korygujesz, i przesuwasz ?rzeczy?, otwierasz, czyścisz oraz leczysz siebie. Dotyk Przebudzenia może być pomocny w tle, wzmacniając poczucie bezpieczeństwa i wsparcie, tak żebyś mógł rozszerzać leczenie siebie ?

Dlaczego nie miałbyś tego zrobić sam? Kiedy jesteśmy zmobilizowani przez zranienie albo uraz emocjonalny, izolujemy ten obszar, żeby go chronić.. To stanowi jednak przeszkodę dla naszej siły życiowej. Wychodzimy z tego, zostawiając skrytkę bagażową, wraz z zawartością, za sobą, często całkiem o niej zapominając. (Co ciekawe, współczesne społeczeństwo charakteryzuje się tym, że ludzie posiadają mnóstwo przedmiotów, często się przemieszczają, wynajmują skrytki bagażowe, często zapominając co się w nich znajduje ?).

Dotyk Przebudzenia jest bezpiecznym przypomnieniem, swoistą bazą do porównań, odnoszonych do ciała i poziomu świadomości, a jednocześnie antyradarem. Twoja wewnętrzna policja narzuca pewną wyznaczoną przez siebie strefę oddzielającą cię od miejsca zbrodni, czegoś niebezpiecznego, przerażającego. Jest pewna wartość w takim miejscu, jeżeli towarzyszy ci poczucie bezpieczeństwa, kiedy chcesz tam wejść i otworzyć ten pojemnik. Masz prawo tam wejść: Dotyk Przebudzenia może pomóc ci uczynić to bezpiecznym, żebyś mógł wejść, uczyć się, leczyć oraz powrócić do poziomu świadomości jaki wybierzesz. Może się zdarzyć, że któraś odseparowana kiedyś warstwa tkanek dołączy do całości.

Wracając do idei zawartej w ?części drugiej?: można powiedzieć, że zawiera ona wiele metafor. ?Część pierwsza? dotycząca dotyku przebudzenia oferuje metodę postępowania krok po kroku: trzymaj w tym miejscu, czekaj, słuchaj, podążaj dalej, etc. Jednakże, to nastawienie z jakim podchodzimy do drugiej osoby decyduje o jakości naszej pracy. Zachęcam was, przeczytajcie też proszę ?część pierwszą? w Ajurveda & Life Impressions Bodywork.

Tłumaczenie: Hanna Korolczuk