Czy coś przegapiłem ? czy nie skupiam się przesadnie?

Donald Van Howten
08 sierpnia 2011

Dwie pszczoły. Przelatują z kwiatka na kwiatek bardzo szybko, jedna z nich może przegapić pasmo pyłków. Druga, tak skupiona na każdej porcji nektaru ledwie uchodzi z życiem odlatując z kwiatu maku.

Wszyscy potrzebujemy równowagi i właściwego tempa. Tempo umysłu, działań oraz emocji w życiu wymaga uważnej obserwacji, a nie pośpiesznych zajęć, harówki wymuszającej nadmierne skupienie i nawyków osłabiających osąd oraz uczenie się.

Najczęściej odkrywamy, że za bardzo przyspieszyliśmy, kiedy uderzamy się w głowę. Lub kiedy dotyka nas jakieś spowodowane nadmiernym tempem ?acha? w postaci wylania czegoś na siebie, kiedy spieszymy się przy wychodzeniu, lub kiedy przy skrzynce pocztowej orientujemy się, że zapomnieliśmy zabrać z domu przesyłki.

Możemy ?wyprzedzać naszą świadomość? gubiąc złote sztabki mądrości, które dostajemy w życiu w każdej chwili, kiedy spieszymy się chcąc osiągnąć ?wcześniejsze ukończenie?. Być może gdzieś z tyłu umysłu przebija się myśl: ?Jeśli tylko będę dostatecznie szybki, będę miał wszystko zrobione, skończone, zebrane, dostanę wszystko to, czego potrzebuję?.

Kiedy siedziałem na moim nowym pomoście medytując wczoraj wieczorem, przezwyciężyłem mój pośpiech, żeby pozostać dłużej w ciszy, jakoś ?przechytrzyłem moją skłonność do pośpiechu?. Otrzymałem za to prezent w postaci pieśni ptaka, który śpiewał nad moją głową, siedząc na gałęzi drzewa. Prezent tak słodki i z wysoka! W moim umyśle podziękowałem maleńkiej istocie ? wtedy pojawił się następny prezent! Coś uderzyło mnie dokładnie w trzecie oko (nie ptasie łajno, choć to też mógłby być prezent) ? mała gałązka. Gdybym skończywszy cykl różańca, pozostał tylko tak krótko jak mój szybki umysł chciał, straciłbym ten prezent doskonałej pieśni i gałązki oraz oczywiście jej głębokiego znaczenia i błogosławieństwa.

Drugi koniec spektrum przy określaniu tempa:
Zbytnie skupianie się; koncentrowanie się na szczegółach, tracąc szerszy obraz; lgnięcie do każdego słowa, działania, szczegółu, wgryzanie się w każdą frazę czy myśl; mając nadzieję na inny rezultat, jeśli zaczeka się dostatecznie długo! Zjawisko to jest bardziej precyzyjnie określane mianem fizycznego, umysłowego i emocjonalnego ?szwędania się?. Odtwarzanie taśmy, przyglądanie się, jeszcze uważniejsze, temu samemu ? nasza reakcja wzmacnia ogromne majsterkowanie intelektu, kiedy próbujemy osiągnąć ?rzeczywistość, jakiej chcemy?. Ten efekt może nie być tak istotny jak otrzymanie zadanej lekcji, zaakceptowanie jej ?wartości nominalnej? i pójście dalej.

Wielu z nas próbuje szybkiego tempa w ciągu dnia, podążając za codziennymi sprawami, co potem nie pozwala nam zasnąć, bo zastanawiamy się ?Czy zrobiłem właściwą rzecz? Czy czegoś nie przegapiłem ???

Zdjęcie poniżej przedstawia wewnętrzną membranę naszej czaszki i reprezentuje strukturę, która dzieli i jednoczy dwie połówki naszego mózgu. Mówi się, że te dwie części reprezentują różne typy myślenia i różne sposoby określania tempa, - tak naprawdę mogą reprezentować dwa rodzaje skupiania się przedstawione w tym blogu.

Proszę zwróćcie uwagę na wygięty trzonek w środku; tutaj jest miejsce, z którego można zastanowić się nad życiem ? to jest miejsce, gdzie zbierają się informacje z obu stron mózgu, miejsce neutralności ? ani szybkie tempo lewej półkuli, ani intuicyjne, obrazowe tempo prawej części; to miejsce, gdzie wszystko się łączy lub gdzie można się zastanowić nad obiema stronami jakiegoś doświadczenia; miejsce, w którym możemy rozpuścić pojęcie JA, gdzie możecie zaprosić wyższą wiedzę, jeśli tylko zechcecie. Wystarczy powiedzieć, że to jest nowe ?miejsce? gdzie nie oceniamy, być może jest ono również bezczasowe.

Wielu ludzi ma do czynienia z tymi dwoma rytmami, czasem skupiają się zbytnio na szczegółach lub spieszą się tak bardzo, że gubią istotę sprawy.

Podam przykład takiego przegapienia istoty sprawy: Byłem na wyprawie w Himalajach. Zatrzymałem się, żeby napić się wody z butelki, i kiedy ją wyjmowałem, z konia mojego przewodnika spadła torba z ziarnem dla konia i trochę zboża rozsypało się na ścieżce. Naturalnie podniosłem co mogłem ?na szybko? i wróciłem na drogę ? kiedy poczułem, że coś każe mi spojrzeć za siebie. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem przewodnika, który na kolanach zbierał najdrobniejsze nawet okruchy, ojej ? Przegapiłem coś istotnego! To rozsypane ziarno, które zostawiłem, uznając, że jest nieistotne było dla tego człowieka niewątpliwie wielkim wydatkiem. Co ważniejsze, przegapiłem uważność, wrażliwość, potrzebę zwolnienia i zwracania uwagi dookoła siebie. Na szczęście ?dostałem? kolejną szansę.

To doświadczenie, podobnie jak inne dotyczące obserwacji naszego rytmu w uważnym działaniu, wymaga chęci, żeby być obecnym w każdej chwili oraz rozluźnienia się. Nasza umiejętność, żeby zmienić tempo, słuchać i działać z uważnością, jest możliwa, kiedy działamy z refleksją i samoobserwacją ? wtedy mamy ?neutralne tempo?, możemy zmieniać biegi lub pozostawać w pozycji neutralnej.

Czasami bywamy nadmiernie skupieni, znów włączamy tę samą taśmę, szukamy informacji aż zgubimy istotę sprawy i znów przegapimy prostą lekcję.
Przepracowujemy zdarzenie ? niezbyt przyjemna odpowiedź przyjaciela może prowadzić do poszukiwania zranionych uczuć a nawet odwetu. Kiedy przyjmujemy jakieś zdarzenie, zauważmy czy jest w nim jakaś prawda, i czy jest możliwy wybór. Szukając powodu, żeby się w ?tym? grzebać, spróbujmy dostrzec co kryje się za powszechnie przyjętym znaczeniem, rozważmy tę sprawę dla siebie samych, nawet wbrew ?innym?, być może to jest jakiś schemat, gdzie możemy dokonać wyboru i ?odpuścić to?. Raz za razem roztrząsając jakąś domniemaną zniewagę, możemy zgubić się w szczegółach i przegapić większy obraz. Możliwe, że to wymaga bardziej zmienienia siebie, niż oczekiwania, żeby inni, lub cały świat, się zmienił.

Usiłując zgłębić znaczenie jakiegoś zdarzenia lub działania, możemy przegapić fakt, że schlebiamy swojemu ego, goniąc za słowami, szukając powodu do reagowania. Możemy po prostu pobłażać sobie poprzez nadmierne skupianie się nad czymś lub przewrażliwienie.

Jak zawsze, odpowiedzią może być znalezienie równowagi poprzez introspekcję: utrzymując ?obserwatora? łagodnie samokrytycznym, jednak bardzo świadomym. Czy życie jest wielką stertą szczegółów, inwentarzem, który wciąż trzeba sortować, kategoryzować i badać bez końca? Czy życie jest wyścigiem do jakiegoś wyobrażonego punktu końcowego z pomijaniem tego, co naszym zdaniem, nie jest warte naszego czasu? ?Tak? dla obu tych pytań przy założeniu, że potrzebujemy się uczyć. ?Nie? dla obu tych pytań jeśli nasze zachowanie staje się nawykowe.

Być może prawdą jest, że Życie to sen: nie przyjmuj tego zbyt poważnie, ani zbyt lekko. Musimy dobrze grać swoją rolę , nie wolno nam dać się złapać w rozmaite wątki. Jednocześnie musimy zbierać informacje potrzebne do rozwoju osobistego.

Tłumaczenie: Hanna Korolczuk